Umówienie się na spotkanie z doradcą / urzędnikiem w biurze ds. wydawania pozwoleń na budowę (Bygglovskontoret) przebiegło jak to zwykle w Szwecji bywa, czyli najpierw musieliśmy zadzwonić na ogólny numer (do znalezienia na stronie komuny) i przedstawić o co nam chodzi. Osoba przyjmujaca zgłoszenie notuje wszystko i w odpowiedzi otrzymujemy informację, że ktoś się z nami skontaktuje telefonicznie w ciągu kilku dni aby ustalić termin spotkania. Następnego dnia mieliśmy telefon z Bygglovskontoret. Podczas krótkiej rozmowy opowiedzieliśmy jeszcze raz w skrócie, że zamierzamy się budować i chcielibyśmy się umówić na spotkanie w celu wyjaśnienia co nam wolno postawić w danej lokalizacji a czego nie. Ustaliliśmy termin spotkania na kilka dni w przód i danego dnia pojawiliśmy się w Bygglovskontoret.

W holu urzędu przywitał nas miły człowiek w mniej więcej naszym wieku i zaprosił nas do swojego biura. Zaproponował, że najpierw przejdziemy przez plan zagospodarowania przestrzennego (planbestämmelser) obowiązujący dla naszej działki. Powstał on w 1985 roku kiedy przepisy były odrobinę inne niż w tej chwili. Krok po kroku czytał i interpretował każde zdanie. Przy tym posiłkowaliśmy się mapką (detaljplan). Z planu dowiedzieliśmy się, że:

- powierzchnia budynku głownego (huvudbyggnad) nie może przekroczyć 80m2,

- powierzchnia budynku dodatkowego (komplementhus) nie może przekroczyć 20m2,

- budynki mogą być tylko jednokondygnacyjne, bez podpiwniczenia,

- plan nie precyzuje ani kształtu domu ani rodzaju i koloru fasady,

- są miejsca na naszej działce, wykropkowane na mapce (prickad mark), gdzie z jakiegoś powodu jest zabronione stawianie powyższych budynków,

- komplementhus może być postawiony nawet pół metra od budynku głownego. Ważne żeby można było swobodnie przejść pomiędzy.

 Dodatkowo dowiedzieliśmy się, że:

- obecne prawo budowlane zezwala na postawienie DODATKOWO dwóch budynków: tzw. friggebod o powierzchni do 15m2 oraz attefallshus o powierzchni do 25m2... BEZ POZWOLENIA (bygglov). W przypadku tego mniejszego nie trzeba nawet nic zgłaszać. W przypadku attefallshus wystaczy tylko ZGŁOSZENIE (bygganmälan). Na dodatek oba budynki można postawić w dowolnym miejscu na działce, również na "wykropkowanym" terenie. Zastosowanie tych budynków nie jest sprecyzowane przez prawo więc spokojnie większy zostanie garażem a mniejszy być może jakąś sauną lub ogrodem zimowym?

- budynki muszą być posadowione z zachowaniem minimum 4,5m odległości od granic działki, ALE za zgodą sąsiada (najlepiej na piśmie) można ten przepis obejść,

- na prace ziemne nie potrzeba pozwolenia pod warunkiem, że po ich zakończeniu poziom terenu mieści się w granicach +/- 50cm od stanu pierwotnego licząc,

- budując dom całoroczny (permanentboende) a nie letniskowy (fritidshus) musimy dodatkowo spełnić wymóg o dostępności domu dla osób z ograniczeniami ruchowymi (person med funktionsnedsättning). Oznacza to, że parter domu musi mieć kuchnię, sypialnię i łazienkę przystosowaną do poruszania się wózkiem inwalidzkim. Oczywiście jeśli budowany dom definiujemy w oficjalnych dokumentach jako dom letniskowy to nie trzeba spełniać tego wymogu.

Wyszliśmy z głowami nabitymi informacjami. Według nas dowiedzieliśmy się bardzo dużo, na tyle dużo żeby rozpocząć proces poszukiwania właściwego projektu. 80-cio metrowy dom nie brzmi jak DOM ale jeśli doliczymy do tego trzy kolejne budynki to uzyskujemy sumaryczną powierzchnię do życia 140m2. To już brzmi lepiej :) Pora rozpocząć polowanie na dom marzeń!